Przejdź do głównej treści
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

12 rzeczy, które robi każdy psiarz (choć się do tego nie przyzna)

Rozmowy z psem pełnymi zdaniami, 4 826 zdjęć w telefonie i urlop planowany pod psa. Policz, ile punktów pasuje do ciebie.

  • dodano: 17-10-2026
12 rzeczy, które robi każdy psiarz (choć się do tego nie przyzna)

Mamy dla ciebie test. Nie ma w nim złych odpowiedzi, są tylko odpowiedzi szczere. Przeczytaj poniższą listę i policz, ile punktów do ciebie pasuje. Jeśli więcej niż trzy, witamy w klubie. Jeśli wszystkie dwanaście, to nawet nie musimy pytać, czy masz psa.

Przygotowaliśmy tę listę na podstawie obserwacji psiarzy w naturalnym środowisku: na osiedlowym trawniku, w kolejce do weterynarza i na rodzinnych imprezach, na których zawsze ktoś pokazuje zdjęcia psa zamiast zdjęć dzieci. Wszelkie podobieństwo do ciebie jest jak najbardziej zamierzone.

1. Mówisz do psa pełnymi zdaniami

Nie „siad” i „noga”. Pełne zdania, z podmiotem i orzeczeniem. „Wiesz, co dzisiaj było w pracy?” „Czy ty naprawdę uważasz, że to był dobry pomysł?” „No i co my teraz zrobimy z tą kanapą?” Pies słucha, przekrzywia głowę i ani razu ci nie przerywa. Najlepszy rozmówca w domu.

2. Masz w telefonie więcej zdjęć psa niż ludzi

Galeria to jedno wielkie archiwum psiego życia. Pies śpiący. Pies śpiący inaczej. Pies śpiący do góry brzuchem. Pies, który patrzy w obiektyw tak, jakby wiedział, że robisz mu zdjęcie numer cztery tysiące osiemset dwadzieścia sześć. Zdjęcia z wesela kuzynki? Gdzieś były. Chyba.

3. Planujesz urlop pod psa

Zanim zarezerwujesz nocleg, sprawdzasz trzy rzeczy: czy przyjmują psy, czy jest gdzie pospacerować i czy w okolicy jest weterynarz. Widok z okna to sprawa czwartorzędna. Plaża bez psów nie istnieje dla ciebie jako opcja.

4. Wracasz po pięciu minutach i czujesz się jak bohater

Wyszedłeś wynieść śmieci. Wracasz. Pies wita cię tak, jakbyś wrócił z wieloletniej wyprawy polarnej. Ogon, skakanie, piszczenie, cała choreografia. I wiesz co? Za każdym razem robi ci to dzień.

5. Twój ubiór ma dodatkowy dodatek: sierść

Nie masz czarnych spodni. To znaczy masz, ale tylko teoretycznie. Rolka do ubrań leży w każdej kurtce, w samochodzie i w szufladzie w pracy. Sierść na bluzie to już nie problem, to akcesorium.

6. Wiesz, gdzie w okolicy mieszka każdy pies

Nie znasz imienia sąsiada z trzeciego piętra. Ale wiesz, że jego jamnik ma na imię Feliks, nie lubi deszczu i boi się hulajnóg. Znasz też Lunę, Borysa i tę suczkę, która zawsze ciągnie w stronę piekarni. Ludzi rozpoznajesz po psach.

7. Śpisz w pozycji, która nie przeszkadza psu

Pies zajął środek łóżka. Ty zajmujesz to, co zostało: krawędź, kawałek kołdry i jakieś czterdzieści centymetrów. Rano budzisz się z bólem pleców, ale nikt nie odważy się psa przesunąć. On tak słodko śpi.

8. Kupujesz psu więcej zabawek niż sobie ubrań

Pluszowy kurczak z piszczałką, sznur do przeciągania, piłka, która świeci, i druga piłka, bo pierwsza zginęła pod szafą. Ulubiona zabawka i tak jest jedna: stara skarpetka, której nikt mu nie dał.

9. Odmawiasz spotkań, bo „mam plany z psem”

Impreza do późna? Sorry, wieczorny spacer. Wyjazd na cały dzień? A kto wyjdzie z psem? Znajomi przestali się dziwić. Niektórzy po prostu przychodzą do ciebie, bo i tak wiedzą, że wyjdziesz tylko z psem.

10. Nucisz psu piosenki z jego imieniem

Bierzesz znany przebój i podmieniasz słowa na imię psa. Masz takich piosenek kilka. Masz piosenkę na spacer, piosenkę na jedzenie i piosenkę na kąpiel, której pies wyjątkowo nie lubi. Nikt nie może tego usłyszeć. Nikt.

11. Pies jest twoim budzikiem, a drzemka to mit

Weekend, wolne, nigdzie się nie spieszysz. Szósta czterdzieści pięć: ktoś stoi przy łóżku i patrzy. Nie szczeka. Nie piszczy. Po prostu patrzy. To spojrzenie działa skuteczniej niż jakikolwiek alarm. Wstajesz.

12. Nie wyobrażasz sobie, że kiedyś było inaczej

Pamiętasz, że było życie przed psem. Spokojne poranki, czyste spodnie, pełna kanapa. Ale gdy próbujesz to sobie przypomnieć dokładniej, nie możesz. I wcale nie chcesz.

Bonus: punkt trzynasty

Masz w kieszeni kurtki zawsze coś z poniższej listy: woreczki na kupę, jeden zgubiony smakołyk, kawałek suchej karmy, który przetrwał pranie. Sięgasz po klucze, a wyciągasz woreczek. Sięgasz po telefon, a wyciągasz smakołyk. W sklepie przy kasie płacisz, a na ladę spada psia kostka. Ekspedientka uśmiecha się porozumiewawczo. Ona też ma psa.

Ten punkt jest bonusowy, więc jeśli go zaznaczyłeś, możesz sobie dopisać jeden dodatkowy punkt do wyniku. Nikt nie sprawdza. Pies na pewno nie.

Ile punktów?

0–3: Może masz kota. Szanujemy.

4–8: Psiarz w trakcie przemiany. Za rok wrócisz i zaznaczysz wszystko.

9–12: Witaj w domu. Masz psa. Masz wszystko.

Pies dał ci tyle. Co ty dajesz jemu?

Śmiejemy się, ale za każdym z tych punktów stoi coś prawdziwego: pies naprawdę zmienia życie. Zmienia rytm dnia, zmienia priorytety i zmienia to, z czego się cieszymy.

Dlatego warto pamiętać, że dbanie o psa to nie tylko zabawki i zdjęcia. To też spacery dopasowane do jego wieku, dobra karma, regularne wizyty u weterynarza i obserwowanie, czy wszystko jest w porządku. Jeśli pies zaczyna się zachowywać inaczej niż zwykle, wolniej wstaje, mniej je albo unika ruchu, porozmawiaj z weterynarzem.

Twoja kolej

Który punkt pasuje do ciebie najbardziej? A może masz swój, czternasty, którego nie ma na liście? Napisz nam albo oznacz @maszbabopsa na Instagramie. Najlepsze historie i najlepsze psy pokazujemy u siebie.